Przejdź do treści
Na Osi - Kolarska Przestrzeń
  • Pakiety
    • Jak wygląda współpraca?
    • Jak to wygląda w praktyce?
    • Pakiety
    • Jak pracujemy?
    • Zaufali nam
    • FAQ
  • Obozy
    • Dlaczego warto?
    • Aktualne obozy
    • Nasza kadra
    • Byli z nami
    • FAQ
  • O nas
    • My jako zespół
    • Kim jesteśmy?
    • Nasz pomysł
    • Nasz zespół
    • Co u nas słychać?
  • Drużyna
  • Partnerzy
  • Blog
  • Kontakt
  • Pakiety
    • Jak wygląda współpraca?
    • Jak to wygląda w praktyce?
    • Pakiety
    • Jak pracujemy?
    • Zaufali nam
    • FAQ
  • Obozy
    • Dlaczego warto?
    • Aktualne obozy
    • Nasza kadra
    • Byli z nami
    • FAQ
  • O nas
    • My jako zespół
    • Kim jesteśmy?
    • Nasz pomysł
    • Nasz zespół
    • Co u nas słychać?
  • Drużyna
  • Partnerzy
  • Blog
  • Kontakt
  • Testy sprzętu

Elite Suito 2020 – czyli moje pierwsze starcie z interaktywnym trenażerem

Krótkodystansowy test Elite Suito.
Elite suito

Tanio nie musi być źle.
Dałem szansę Suito żeby mnie pozytywnie zaskoczył…

Zacznę od tego, że trenażer mimo- że wiele osób się przed nim broni- to podstawowe narzędzie do budowania formy zimą. Nie unikniemy tego, jeśli wczesną wiosną chcemy zaprezentować godną dyspozycję (no chyba że całą zimę spędzimy w ciepłych krajach…), a więc powinno być to narzędzie, które spełnia nasze wszystkie wymagania i będziemy czerpać satysfakcję z jego użytkowania.

Czy taki jest elite suito? Przekonajmy się!

Dane technicznie:

  • Model na rok 2020
  • Zintegrowany pomiar mocy z dokładnością +/- 2,5%
  • Pomiar mocy, kadencji, prędkości
  • Maksymalna symulacja nachylenia: 15%
  • Wysoka moc wyjściowa: 1900 wat przy 40 km/h / 2900 wat przy 60km/h
  • Kompatybilny z rowerami szosowymi oraz górskimi
  • Kompatybilny z napędami 9/10/11 rzędowymi Shimano oraz Sram
  • Kompatybilny z aplikacjami takimi jak: Zwift, TrainerRoad, The Sufferfest, Kinomap, Bikevo
  • Lampki LED sygnalizujące status połączenia, oraz zasilania
  • Wymiary złożonego: 560 x 150 x 495mm
  • Wymiary rozłożonego: 760 x 560 x 495mm
  • Waga koła zamachowego: +/- 3,5kg
  • Waga: 14,5 kg
  • Komplet zawiera trenażer, podkładkę pod przednie koło, oraz kasetę 105 11rz.
  • Osobiście… za wiele mi to nie mówi, nie jestem osobą która spędza długie godziny analizując wagę koła zamachowego etc.To musi po prostu działać!

Pierwsze wrażenia.

Trenażer dane mi było wypożyczyć na testy ze sklepu Mybike.pl. Wcześniej korzystałem z trenażera na tylne koło Tacx Booster, którego bardzo sobie chwalę za stabilność i bezawaryjność (wystarcza mi na ta chwilę, gdyż wykorzystuje pomiar mocy z pedałów).

Elite suito
Strona Producenta

Po otwarciu pudełka moim oczom ukazał się bardzo kompaktowy sprzęt z rączką, od razu gotowy do rozłożenia. Co jest dla mnie ważne? Prostota użytkowania! I tutaj Elite Suito trafił do mnie w 100%. Wyjąć, rozłożyć nóżki, wypoziomować , podłączyć zasilacz (dziecinnie proste), kasetę miałem już założoną, więc pozostało tylko wpiąć rower.  To również poszło bez przeszkód.  

Pierwsza jazda.

Elite suito i mój Trek Emonda SL6 PRO
Prezentuje się… całkiem ładnie!

Jako że skończył mi się darmowy Zwift (cholera tylko 7 dni…) chciałem popróbować innych aplikacji do jego użytku, jest Bkool, Virtugo… ale nie trafiły do mnie, więc zdecydowałem się kupić ZWIFT’A. Dostałem poradę, do której się zastosowałem, aby wybrać pomiar mocy z pedałów przy konfiguracji (Favero assioma), wtedy będzie dokładniej. Samo połączenie elite suito z aplikacją bajka. Wszystko od razu znalazł, połączył i.. działał. Od razu uprzedzam, mogę być nie obiektywny, jest to pierwszy interaktywny trenażer, z którego korzystam i nie znam tych wszystkich smaczków/funkcji, które docenią tylko koneserzy interaktywnych sprzętów. Ja chcę tylko żeby trenażer pomógł mi wykonać zaplanowaną jednostkę.  

Pierwsza jazda odbyła się z systemem EGR (mam teraz złamany nadgarstek, więc sterowanie mocą z trenażera, to idealny wybór dla mnie). Od razu zaskoczenie jak to działa. Nie trzeba kręcić manetką, nie trzeba zmieniać ręcznie oporu.. No po prostu szok, pozostaje tylko cieszyć się jazdą! Trenażer (kroki minimalne jakie ustawiłem to 30s) idealnie dobiera opór, steruje nim do zadanej kadencji bardzo szybko, tak że różnice są naprawdę niewielkie, a ja już nie muszę machać wajchą i zawyżać/zaniżać kadencji, aby krok wyszedł idealnie w 330 wattach. Tutaj odczułem i doceniłem potężną wartość interaktywnego sprzętu.  

Kolejne jazdy..

Kolejne jazdy przebiegały pod znakiem doceniania interaktywnej maszyny. Połączenie ze światem ZWIFT to strzał w 10tkę. Trenażer nie nudzi, nie trzeba wyszukiwać setek filmów, zapamiętywać na jakiej zębatce były watty określonego kroku. Można jeździć z ludźmi, w szarym, zamkniętym pokoju ciesząc się treningami. Jazda dowolna w świecie zwift, również przebiegała bez zarzutów, trenażer natychmiast zmieniał opór dostosowując go do nachylenia.  

(niebieskie pola to plan treningu, a różowe to moc dostosowywana przez trenażer)

Podsumowanie:

Wiele plusów, niewiele minusów. Ale wiem, że takie podsumowanie nie wystarczy. Na duży plus zasługuje dokładność, dostosowywanie mocy, stabilność połączenia, kompaktowość jak i prostota obsługi. Trenażer jest cichy, a moc wystarczająca. Jeden mały minus, który bym dał to stabilność roweru na trenażerze. W porównaniu do mojego Booster’a bardzo przechylał się na boki.. No ale, z pokoju nie wyleciałem ;-).  

Czy bym go kupił?  

To trudne pytanie. Gdybym miał dostępne około 2.5tyś złotych na pewno bym się zastanowił. Czy jest konieczny? Chyba nie. I nie tyczy się to Elite Suito, gdyż to świetna, budżetowa maszyna, ale całej gamy interaktywnych trenażerów. Wszystkie treningi, które wykonałem z Elite Suito byłbym w stanie wykonać z moim Booster’em. Nie byłyby na pewno tak „łatwe” w obsłudze, brakowało by mi realnego świata ZWIFT, ale nie utrudniłyby zbudowania oczekiwanej formy.  Dla mnie ten aspekt jest decydujący.   Słowem końcowym Ci którzy poszukują interaktywnego trenażera na jesienne, zimowe i deszczowe dni polecę Elite Suito. Możecie już niedługo przetestować go w sklepie stacjonarnym Mybike na własnych nogach.

Damian Pazikowski

Ultra’s Dietetyk z Na Osi Road Team.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kategorie
  • Ćwiczenia siłowe (5)
  • Dietetyka (53)
  • Nasze obozy (5)
  • Ogólne (39)
  • Przepisy dieta kolarska (29)
  • Testy sprzętu (12)
  • Trening (36)
  • Wyścigi (12)
O blogu

Zagadnienia dietetyczne, metodyka treningów, relacje z obozów, testy sprzętu, a także wiele innych informacji, znajdziesz właśnie tutaj. 

Jeśli jesteś ciekawy co słychać u nas oraz w całym kolarskim świecie, zapraszamy do lektury.

Ostatnie wpisy
Testy sprzętu

HRM FAN – Regulator obrotów wentylatora i… nie tylko.

16 lutego, 2022
Garmin Rally
Testy sprzętu

Garmin Rally – test krótkodystansowy czwartej odsłony Vector’ów

20 maja, 2021
Ogólne

SIDI Ergo 6 czyli buty do zadań specjalnych!

31 lipca, 2025
Nasz FB
PrevPoprzedniŚredniodystansowy test Elite Direto X (2 generacja urządzenia)
NastępnyKolarski Raj – Calpe 2019!Następny

Regulaminy

  • Regulamin Świadczenia Usług
  • Regulamin Usług Turystycznych
  • Polityka Prywatności
  • Kontakt
  • Regulamin Świadczenia Usług
  • Regulamin Usług Turystycznych
  • Polityka Prywatności
  • Kontakt

Dane firmy

Na Osi Sp. z o.o.
Ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
NIP 5273032071 KRS 0001006392

Zapisz się do newslettera

Bądź na osi nowości – otrzymuj informacje o aktualnej ofercie, nowych artykułach i promocjach.

Zapisz się

© 2020 Wszelkie prawa zastrzeżone

Nie przegap żadnej nowości!

Dołącz do naszego newsletter’a, aby otrzymywać wartościowe materiały i nowości bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Dodatkowo odbierz darmowy fragment naszego e-book’a „Kolarskie menu w 20 minut!”, gdzie znajdziesz szybkie i smaczne przepisy na dzień treningowy.